czwartek, 10 lipca 2014

#2 Naruto Ultimate Ninja Storm - seria gier, która zyskała rzeszę fanów


Gdzie kryje się fenomen najpopularniejszej serii z Naruto? Dlaczego te gry są wyjątkowe? Jakie nowości i innowacje wprowadzano w kolejnych seriach? Tego i wiele, wiele więcej dowiecie się czytając poniższy tekst. Obecnie cena każdego Storma wynosi 50 - 70 zł, tak więc zachęcam do zapoznania się z tytułami.


Światowa premiera pierwszej gry z serii miała miejsce 4 listopada 2008 roku. Tytuł był swoistym przełomem, który zrewolucjonizował rynek gier z młodym shinobi w pomarańczowej piżamie. Pod względem graficznym Naruto Ultimate Ninja Storm stał na bardzo wysokim poziomie i wyznaczył standardy kolejnych "Stormów", zyskując oceny wahające się między 7 i 8 w skali 1-10.
Do dyspozycji graczy została oddana dość sporych rozmiarów Wioska Liścia, zamieszkiwana przez ninja z tytułowym bohaterem na czele. Obszar ten został oddany do pełnej eksploracji. Mogliśmy wykonywać questy, rozmawiać z przechodniami czy szukać "znajdziek". Naruto miał możliwość używania takich technik jak "Podział Cienia" czy "Rasengan", co usprawniało przemieszczanie się (wyrzut postaci) i dojście do znajdziek (niszczenie przeszkód "Rasenganem").
Gra zawierała Story Mode, w którym poznawaliśmy historię młodego ninja uczestnicząc w pojedynkach czy oglądając "cut-scenki". Szczególnymi bitwami, które zapadały w pamięć, były Boss Battles. Mieliśmy okazję stanąć do walki z Gamabuntą, Shukaku czy Mandą.


Twórcy do tego wszystkiego dołożyli Free Battle Mode (albo do niego dołożyli wszystko), który wypadł nadzwyczaj interesująco. Mieliśmy szansę wybierać spośród ponad 20 postaci znanych nam z anime czy mangi. Po wybraniu bohatera przydzielaliśmy mu "jutsu" i dwóch (bądź jednego) pomocników. Za ich sterowaniem odpowiadały przyciski L1 i R1, którymi wykonywaliśmy "jutsu" przyzywanych bądź wspomagaliśmy swojego bohatera w odpowiedniej sytuacji (gdy na ekranie pojawiał się przycisk L1 czy R1). Walka była bardzo dynamiczna i widowiskowa, a do tego wyjątkowo prosta. "Combosy" wyprowadzaliśmy przez wciskanie "kółka" i odpowiednie wychylenie lewej gałki. Wyjątkowo epicko wyglądały "zderzenia jutsu", Ultimate JutsuAwakening (przemiana naszej postaci wykonywana przez przytrzymanie "trójkąta") czy bieganie po ścianach.

Naruto Shippuuden Ultimate Ninja Storm 2 wykorzystał sprawdzoną formułę i wprowadził liczne nowości. Boss Battles stały się o wiele bardziej widowiskowe. Dołożono do nich system gwiazdek, który wynagradzał nas dodatkową sceną - wspomnieniem, zwanym Secret Factor. Bossami nie były już potwory - zwierzęta, ale wojownicy ninja. Świat nie ograniczał się już tylko do "Konohy", ale został poszerzony o inne wioski i pobliskie do nich tereny. Niestety ucierpiała na tym sama eksploracja. Kamera była sztywno przymocowana do i pokazywała cały sektor (ponieważ tak podzielono świat), który przemierzaliśmy nieznacznie zmieniając swoją pozycję. Fabuła przedstawiała wydarzenia z serii o podtytule Shippuuden od pierwszego odcinka do walki z Painem, pomijając filery z anime.


Jeżeli chodzi o walkę, to ona również doczekała się zmian. Wprowadzono 3 tryby dla "supportów", które określały ich zachowanie. Dodano nowy atak, który wykonywaliśmy poprzez wychylenie lewej gałki i wciśnięcie "kółka", Team Ultimate Jutsu, "powrotny Chakra Dash" oraz wzmocniono Awakeningi. Zaszły również negatywne zmiany takie jak: usunięcie biegania po ścianach, jednego z trzech pasków życia, i  "zderzeń jutsu", skrócenie Ultimate Jutsu, brak wyboru "jutsu" dla postaci. Mimo tego produkcja spotkała się z pozytywnym odbiorem wśród fanów i krytyków. Warto też powiedzieć, że do ponad 40 postaci z Naruto Shippuuden dodano Larsa z Tekkena. Ta sprawa wywołała falę krytyki skierowaną przeciwko deweloperom, jednak nie przełożyło się to na sprzedaż gry.
Nowością w serii były rozgrywki online. To prawdopodobnie z ich powodu dokonano negatywnych zmian w systemie walki. Dwa paski miały niejako skrócić potyczki, co przyczyniałoby się do prawdopodobnego odciążenia serwerów.

13 marca 2012 miała miejsce premiera Naruto Shippuuden Ultimate Ninja Storm Generations. Gra z założenia miała łączyć pierwszą serię Naruto z drugą. Tytuł pozbawiono znanego już nam Story Mode z eksploracją świata, z Boss Battles czy z efektownymi cut - scenkami na rzecz przewijanego tekstu przeplatanego walkami. Deweloperzy do samej premiery nie pokazywali "zrewolucjonizowanego" Story Mode, chwaląc się nowymi postaciami (i tymi z pierwszej serii). Zaletą natomiast wspomnianego trybu było występowanie scen stworzonych przez twórców anime na potrzeby gry. Fabuła sięgała zaś od początku serii Shippuuden, aż po spotkanie pięciu Kage.

 

Zmiany w systemie walki były tylko trzy: osobny paska do "podmiany", użcycie chakra dash do przedłużania "combosa"i anulowania go.
Do trybu Free Battle dodano tryb Survival i Tournament. W pierwszym staramy się przetrwać falę przeciwników, z którymi kolejno toczymy walki, a w drugim w turnieju na 8 lub 4 zawodników. Polega to na tym, że dzieli się ich w pary. Osoba, która wygra w swojej parze przechodzi dalej. Można z tego wywnioskować, że toczymy 2 lub 3 walki. Proste? Proste. Osobiście do gustu przypadł mi tryb Survival, w którym po ukończeniu wszystkich fal, dostajemy możliwość zmierzenia się z nieograniczoną liczbą przeciwników.

Ostatni Storm z cyferką "3" przywrócił serii dobre imię. Powrócił świat do eksploracji oraz Boss Battles. Wydarzenia w tej części sięgają aż do zakończenia Czwartej Wielkiej Wojny Shinobi (inaczej się to przedstawia niż w anime czy mandze!!!). W Story Mode znajduje się kilka nowości, takich jak: systemy Hero i Legends, walka z wielu przeciwnikami (Zetsu!!!) czy Secret Action. Dzięki systemom Hero i Legends mamy możliwość wyboru jak chcemy potoczyć walkę Boss Battle czy jaki ekwipunek wybrać (Hero czy Legends). Im częściej używamy jakiegoś sytemu, tym bardziej go rozwijamy, co przekłada się na nasz ekwipunek (ile czego możemy wziąć). Walki z wieloma przeciwnikami są dosyć dobre i stanowią fajną odskocznię. Aby namierzyć przeciwnika, którego w danym momencie chcemy zaatakować, używamy prawej gałki analogowej. Jest to nieco niewygodne, gdy mamy silnych przeciwników, ponieważ gdy atakujemy jednego, to drugi może nas atakować. Ta gra nie jest slasherem (w którym atakujemy naraz czasami kilku a nawet kilkunastu przeciwników) tylko bijatyką, a więc trudno jest zapobiegać takim sytuacjom. Ostatnia nowość w Story Mode to wspomniane Secret Action. Są to występujące w Boss Battle dodatkowe sekwencje QTE. W drugiej części była tylko jedna walka, w której występowało coś takiego (starcie Sasuke z Itachim). Tutaj spotykamy się z tym na porządku dziennym.


Jakie zmiany zaszły w Battle Mode? Przede wszystkim wprowadzono błyskawiczne "Awakeningi". Można je aktywować poprzez wychylenie prawej gałki analogowej, która dotychczas nie pełniła żadnej funkcji. Postacie nie posiadają jednak dwóch rodzajów przemian (starych i nowych), a  jedynie jedną z nich. Ceną za błyskawiczne "przebudzenie" jest kurczenie się paska chakry. Inna zmiana dotyczy dodania "jutsu", niewymagających chakry. Dostępne są w trybie Awakening, jednak nie wszytskie postacie je posiadają. Ostatnie dwie nowości, to Ring Outy (znane z innych bijatyk) i występowanie przeszkód na arenach. Mimo wszystko są mało istotne. Pierwsze występują bardzo rzadko, a drugie tylko zmniejszają widoczność. 
Do gry zaimportowano znany z Generations tryb Survival i Tournament. Na nudę nie będziemy więc narzekać, tym bardziej że omawiany tytuł doczekal się również dodatku Full Burst w formie dodatkowego Boss Battle, nowej postaci, misji i odnowionej szaty graficznej. Na PlayStation Store cena DLC wynosi 40 zł.

W listopadzie ma się pojawić ostatnia na tę generację konsol gra z serii Naruto o podtytule Revolution. W nosi ona sporo nowości m.in. podział na klasy, którą wybieramy przed walką (Awakening, Ultimate Jutsu, Drive) czy łączone Ultimate Jutsu. Na PlayStation Store i Xbox Live dostępne jest już demo, w którym może powalczyć Sasuke, Kakashim, Naruto czy zmechanizowany Naruto. Fabuła tytułu ma sięgać końca Czwartej Wielkiej Wojny Shinobi oraz ma zawierać wątek o początkach Akatsuki. Do eksploracji mają zostać oddane tereny wokół wielkiej areny ninja, na której będzie można toczyć walki do maksymalnie czterech graczy. Będzie to też część wątku fabularnego, niewystępującego w mandze ani anime. Jeśli mowa o anime, to też będzie w nowym Stormie (początek Akatsuki, wątek Itachi'ego i Shisui'ego. Podobno, osoby które zamówią preordera dostaną specjalny dodatkowy odcinek niezwiązany fabularnie z anime czy mangą.



Jeżeli chcecie na bieżąco śledzić informacje odnośnie nowego Storma, to tu macie stronę, na której najszybciej zyskacie pożądane informacje: www.saiyanisland.com.

Pozdrówki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz